czwartek, 24 grudnia 2015

Świątecznie

Jakoś pochłonięta terenem nie miałam weny na napisanie nic w ostatnich dniach, dlatego postaram się co nieco nadrobić. Tymczasem wpis świąteczny i okołoświąteczny, a jednocześnie notatka terenowa o tym, jak to miejscowe "Poloki" świętują. 
Od kilku dni jesteśmy już w miejscowości Mallet, rozmawiamy z ludźmi tutaj oraz w Rio Claro do Sul (kolonia, do ktorej imigranci z Polski zaczęli przyjeżdżać w 1890 roku), a wczoraj odwiedziliśmy Cruz Machado i Santanę - miejscowość, w której nadal niemal wszyscy mówią po polsku i gdzie zwiedziliśmy muzeum etnograficzne.
No ale jeśli chodzi o święta: wydaje się, że nie ma tu tak uroczystego nastroju świątecznego, jak jest w Polsce. W Wigilię, podobnie jak u nas, przygotowuje się kolację, ale w niewielu już domach zachowało się łamanie opłatkiem i śpiewanie kolęd. W niewielu kościołach również odprawia się "pasterkę", np. w Rio Claro ksiądz Anderson organizuje mszę o 20. Zachowało się natomiast to, że na stole powinno się znaleźć 12 potraw. I cóż to jest: 
Przede wszystkim nie ma zwyczaju poszczenia, więc jada się mięso wieprzowe, pieczone lub grillowane (churrasco), a poza tym:
chleb, ryba, kutia - tak tak, większość przodków migrantów pochodziła z obecnej Polski wschodniej lub terenów dzisiejszej Ukrainy / Białorusi; zupa z kapusty (kapuśniak), gotowana marchew pokrojona w plastry lub słupki, słodkie ciasta. No i pierogi - jada się tu z różnym nadzieniem, ale na Święta z reguły "ruskie" (tak się ich tu nie nazywa; mówią, że to pierogi z serem i ziemniakami). Jest również barszczyk lub sałatka z tartych buraków. Barszczyk gotuje się na mięsie wieprzowym, z cebulką lub koperkiem czy pietruszką, zabielane mąką i czasem śmietaną oraz z lanymi kluseczkami i ryżem. 
W wielu domach i ogrodach stroi się pinioreczki (choinki) lub zawiesza światełka i ozdoby na kwitnących krzewach. 
Wesołych Świąt! Feliz Natal!

Poniżej kilka fotek z okolic, w których teraz jesteśmy. 

Występ grupy "Mazury" - dzieci, które w większości nie mówią już po polsku, pięknie śpiewają kolędy. Z tylu po lewej stronie pani Guizelia - prowadzi zespół oraz uczy języka polskiego.

A poniżej skansen (muzeum etnograficzne we wsi Santana):




 Cmentarz w Mallet - na większości nagrobków są polskie nazwiska, czasem zniekształcone i dostosowane do ortografii i fonetyki portugalskiej. Poniżej zdjęcie jednego z najstarszych nagrobków oraz nowy nagrobek na miejscu starego (zachowała się również stara płyta nagrobna).




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz